Showing posts with label lifestyle. Show all posts
Showing posts with label lifestyle. Show all posts

2016/12/11

ŚWIĄTECZNY NASTRÓJ?

D śpi, a ja planuję wykorzystać ten wolny moment na dodanie posta. Nawet nie wyobrażacie sobie jakie mam poczucie winy, że tak zaniedbałam bloga! Zdrowie szwankowało, ale plany były, że na pierwszego grudnia biorę się za siebie i posty będą systematycznie. Tak, tak. 10 dni później siedzę tutaj i zastanawiam się od czego zacząć. Uwierzcie mi lub nie, ale mój notatnik zapełniony jest listą z pomysłami na posty. Mam tyle wam do opowiedzenia. Muszę tylko to wszystko ułożyć sobie w głowie, zrobić konkretny plan i bam! 

Kochani, jak z klimatem świątecznym? W Szwecji śniegu nie ma i właściwie myśl, że wigilia prawdopodobnie będzie bezśnieżna wypłukuje ze mnie ostatki świątecznego nastroju. Smutne to. Uwielbiam święta i zazdroszczę wam, którzy mają biało za oknem. Jeśli chodzi o prezenty, to z dumą muszę powiedzieć, że w tym roku jesteśmy gotowi z prezentami wyjątkowo szybko. Niedługo na blogu pojawią się pomysły na prezenty, więc nie panikujcie jeśli jeszcze nic nie kupiliście. 


2016/11/07

RELACJA Z POLSKI

Kochani, niedawno wróciliśmy z Polski i jak bym nie była pozytywnie nastawiona do wyjazdu do Polski, to od jakiegoś czasu kończy się to wszystko tym samym. Tęsknota za Szwecją. Wariactwo, przecież jeszcze cztery lata temu modliłam się o to, aby dni w Polsce się dłużyły i żeby powrót do Szwecji nigdy nie nadszedł. Szwecja stała się moim domem, a przecież wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Kiedyś wspomniałam o tym, że jestem typem domownika. Nie kręcą mnie imprezy, bądź też inne rozrywki, ja najchętniej zostanę w sofie z kubkiem gorącej herbaty. Tak już po prostu jest.

Ale to nie o moim domownictwie dzisiaj mowa. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o powodzie dla którego pojechaliśmy do Polski. Wspominałam o tym w poprzednich postach, ale się powtórzę. Do Polski wybraliśmy się z powodu wesela mojej kuzynki Korneli. Jak dla mnie była to idealna okazja żeby pokazać Davidowi jak to u nas w Polsce wygląda. Nigdy nie byłam na szwedzkim weselu, ale z opowiadań wynika na to, że takie typowe huczne polskie wesela w niczym nie przypominają tych szwedzkich. No cóż, mam nadzieje, że kiedyś będę miała okazję porównać. Jeśli chodzi o wesele Korneli&Adama to muszę oczywiście powiedzieć, że była to przede wszystkim klasa! Piękne naprawdę piękne wesele! Wszystko było dopracowane w każdym detalu. Nawet nie wyobrażam sobie ile pracy w to wszystko włożyli. Niestety przez moją chorobę, opuściliśmy lokal jako pierwsi, a szkoda. Na szczęście moi rodzice poprawili reputacje rodziny i wyszli jak ostatni! Niżej możecie obejrzeć kilka zdjęć z wydarzenia. Niestety przez samopoczucie i fakt, że chciałam się trochę wyłączyć od tej całej techniki nie zrobiłam za dużo zdjęć..








2016/10/10

ODLICZANIE DO POLSKI


9 dni. Dokładnie tyle zostało do naszego wyjazdu do Polski i wyobraźcie sobie, że ja już się częściowo spakowałam, no i zmusiłam D do spakowania. Po części zgoniłam to wszystko na nasz zaganiany tydzień, że nie będzie czasu, ale wszyscy wiemy, że tak naprawdę zdążyłabym się spakować dzień wcześniej. Cóż, lubię czuć ten klimat wycieczkowy. Skoro już jesteśmy w tym temacie, muszę wam powiedzieć, że dawno nie czułam się tak zmobilizowana i pozytywnie nastawiona do wyjazdu do Polski. Pamiętam, że zaraz po przeprowadzce do Szwecji ciągnęło mnie do ojczyzny i gdybym tylko mogła jeździłabym raz w miesiącu. Jednak później zanikła moja tęsknota. To znaczy, nie zrozumcie mnie źle, tęskni się zawsze, ale może nie w ten sam sposób. Dlatego też jestem bardzo zaskoczona tym, że do tego wyjazdu odliczam dni, a właściwie odliczamy z D. Myślę, że to on jest powodem dla którego wyjazd staje się dużo zabawniejszy w moich oczach.

To nie jest nasz pierwszy wyjazd do Polski razem. Rok temu byliśmy razem w Warszawie, a na początku wakacji wybraliśmy się do Stargardu, czyli miasta z którego pochodzę. Jednak czasu w Stargardzie nie mieliśmy za wiele, 5 dni, z tego jeszcze jeden dzień byłam chora. Tak więc ponownie powiem, że cieszę się na ten wyjazd, cieszę się, że będę mogła pokazać D ułamek mojej przeszłości. 


Czasami zastanawiam się jak to jest z tymi przeprowadzkami za granicę. Kiedy tak naprawdę zanika ta tęsknota do ojczyzny. Jest to powiązane z chwilą nauczenia się tego drugiego języka? Czy może z chwilą zdobycia przyjaciół? Może z chwilą stracenia przyjaciół z Polski? Czy może z chwilą znalezienia swojej miłości? W moim przypadku było to zdecydowanie nauczenie się języka oraz poznanie D. Tak mi się przynajmniej wydaje. Obie rzeczy w pewien sposób otworzyły mi oczy na kulturę szwedzką, zaczęła, ją tak jakby widzieć ''ich'' oczami. Zrozumiałam rzeczy, które wcześniej były dla mnie niejasne. Jeśli mieszkacie za granicą, jak wygląda/wyglądało to u was? Tęsknicie nadal za Polską?

2016/09/27

HAMBURGEROWY WIECZÓR

W weekend odwiedziła nas moja siostra, Wiktoria. Zjedliśmy domowe hamburgery i wybraliśmy się na rowery (D ma nowy rower, sami rozumiecie). Poza tym chciałam was powiadomić, że nasze mieszkanie jest w 100 % gotowe! Tak więc czekajcie na posty o mieszkaniu! 





2016/09/26

POLSKO-SZWEDZKIE ZARĘCZYNY

Hej kochani! Przede wszystkim muszę powiedzieć, że moje sukienki doszły. Zamówiłam pięć z czego dwie pasowały. Dodatkowo dostałam jeszcze jedną sukienkę od mamy oraz zastanawiam się nad pójściem na wesele w mojej balowej sukience. Czyli mam 4 sukienki do wyboru, co oznacza, że nigdy się nie zdecyduje. Ah! Życie byłoby łatwiejsze gdybym była facetem! Garnitur i spokój.  

Nasza wizyta w spa okazała się być porażką, drogo i beznadziejnie - tak opisałabym to miejsce, ale mimo wszystko ostatnie dni były magiczne. Ja i David zaręczyliśmy się. Wszystko odbyło się tak spontanicznie, że szczerze mówiąc nie pamiętam samego pytania zadanego przez D. Ja od zawsze mówiłam, że chciałabym takie typowe polskie zaręczyny, takie na kolanach, sami wiecie. Tutaj w Szwecji, większość par po tym jak zdecydują się na zaręczyny, udają się do jubilera, kupują pierścionki i po zamieszaniu. Ja nie chciałam tego. Chciałam niespodziankę i tak właśnie było. Może ciekawi was dlaczego na zdjęciu niżej widoczne są dwa pierścionki, cóż tak jak wspomniałam w Szwecji wszystko wygląda inaczej, wiele par kupuje pierścionki zaręczynowe, które później służą jako obrączki. Tak też będzie z pierścionkiem D, ja z kolei będę potrzebowała zakupić obrączkę. Ciekawostkom może też być, że pierścionki w Szwecji nosi się na lewej dłoni. A dlaczego? Wersje są różne, niektórzy uważają, że to z powodu serca, które znajduję się po lewej stronie. Inni, praworęczni uważają, że to dużo bardziej praktyczne niż noszenie pierścionka na prawej dłoni, gdzie o wiele łatwiej by się niszczył. A mój pierścionek do zmniejszenia, bo za małe palce mam!


2016/09/15

CZWARTEK 15/09

Dzień dobry wam! Mamy już czwartek i wydaje mi się, że to ostatni tak ciepły i letni dzień w Szwecji. 24 stopnie, jest cudownie, bez żadnego narzekania. D pojechał do pracy około 6 , a ja próbowałam w jakiś sposób zasnąć po jego wyjściu. Udało się. Zazwyczaj wstaję zaraz po jego wyjściu, a później chodzę jak zombie cały dzień. Dzisiaj dzięki temu, że pospałam dłużej czuję się jak nowo-narodzona, nawet nie wyobrażacie sobie jaka efektywna dzisiaj jestem. Zabrałam się za sprzątanie ostatnich kartonów przeprowadzkowych i zaraz wybieram się do rodziców.


PLANY:

Piątkowy
wieczór poświęcamy tylko i wyłącznie sobie. Wspólna kolacja oraz dobry film, a jeśli chodzi o jedzenie to na pewno nie będą to krewetki, które jedliśmy przez ostatnie trzy piątki z kolei.  Sierpień/wrzesień to miesiące w których jada się w Szwecji bardzo dużo raków/krewetek. Z tym, że ja czuję, że mam jakiś problem ze spożywaniem owoców morza. Sama nie wiem. Obrzydza mnie to w jakiś sposób. Postaram się namówić D na mój faworyt czyli risotto! W ciągu dnia być może wybiorę się do miasta, potrzebuję butów na wesele, ogromnej torby na prezent dla D oraz mam też kilka innych spraw do załatwienia. O właśnie, muszę odebrać prezent dla mojej siostry, która w poniedziałek kończy całe 15 lat!

W sobote wybieramy się na zjazd ciężarówek, Szczerze mówiąc to już mój trzeci, dacie wiare? Czego nie robi się dla miłości?! Kiedy wrócimy do domu czeka nas przygotowanie torta na urodziny Viktorii, a później obejrzymy zapewne jakiś film i lulu.

W niedziele świętujemy urodziny mojej siostry. Nie mogę doczekać się jej reakcji kiedy zobaczy prezenty, w które włożyliśmy dość dużo pracy. Pod wieczór wybierzemy się może na jakiś spacer? Kto wie.

W poniedziałek będę blogować, ostatnio nabrałam tylko motywacji, że każda wolną chwilę spędzam na pisaniu. Między czasie postaram się spakować torbę na nasz wtorkowy wyjazd. Poza tym czekają na mnie domowe obowiązki, czyli sprzątanie, pranie itd.

We wtorek świętujemy z D 1,5 roku razem, w planach mamy jakieś dobre śniadanko, później wyjazd do SPA a później jakaś romantiko kolacyjka.


A wy jakie macie plany na nadchodzące dni? 

2016/07/24

SMÖGEN

Piękna ta Szwecja, prawda? To dziwne, że pomimo moich prawie 5 lat tutaj w Szwecji, wciąż zachwycam się tym ''szwedzkim klimatem''. Na myśli mam tutaj przede wszystkim drewniane domki i skały. Coś pięknego. Coś czego nie mamy w Polsce. Skandynawia jest piękna, uwielbiam tutaj mieszkać. Wczorajszy dzień spędziliśmy w Smögen, takiej bardzo popularnej wakacyjnej miejscówce. Pogodę mieliśmy piękną, a wspomnieć o tym muszę, ostatnie tygodnie były okropnie zimne, właściwie to bez kurtki nie ruszałam się z domu, jednak od kilku dni mamy po 26-27 stopni. Tutaj to naprawdę dużo. Mam nadzieję, że pogoda utrzyma się jeszcze jakiś czas. 






2016/07/09

9 LIPCA

Wydaję mi się, że wszystkie kobietki uwielbiają kwiaty. Szczególnie takie dostane w prezencie. D wie, że uwielbiam kwiaty, czasami jeden bukiet nie zdąży zwiędnąć, a on już biegnie z drugim. Tak prezentują się moje ostatnio dostane czerwone róże. Powiem wam szczerze, że już nie mogę doczekać się wyprowadzki, mam ochotę bombować was zdjęciami wnętrz, jednak teraz przed przeprowadzką jest to niemożliwe. Wszędzie kartony, reklamówki, worki. Sama sobie jestem winna, że tak szybko wzięliśmy się za kupno rzeczy do nowego mieszkania. Być może lepszą opcją byłoby poczekać do ostatniego tygodnia, przynajmniej nie musiałabym się męczyć z tym bałaganem przez tak długi czas.

Zbaczając z tematu:
Ranek spędziłam na dodawaniu pewnego gadżetu do bloga, a mianowicie ''kategorie''. Myślę, że dzięki temu, będzie wam dużo łatwiej znaleźć coś czym jesteście zainteresowani. 



2016/02/19

WEEKEND?

(walentynkowy bukiet)
Piatęk. Kolejny piątek rozpoczynający tajemniczy weekend. Muszę przyznać, że mamy dość dużą dawkę planów związaną z tym weekendem. Często zamiast siedzieć i zastanawiać się co takiego by tu zrobić i jakby tu wykorzystać wolne dni, po prostu działamy spontanicznie. Czasami wybieramy cały dzień z filmami, czasami odwiedzimy jakieś centrum handlowe, czasami rodzinę a czasami robimy coś pożytecznego. D i ja odnawiamy stół i krzesła kuchenne, które dostaliśmy od jego rodziców, więc kiedy mamy jakąś wolną chwilę próbujemy doprowadzić je do porządku.


(obudowa o której wspominałam w ostatnim poście, ulubiona torebka i nowy zakup z H&M)
A co takiego będziemy robić dzisiaj, jutro i w niedziele? Dzisiaj mieszkaliśmy u D, co oznacza, że piszę do was z ogromnego łóżka i objadam się słodyczami. D pracuje a ja się bimbolę. Mam wolne, więc mi wolno. Za jakiś czas planuję zrobić jakieś dobre śniadanko, ale to dopiero jak D będzie miał przerwę. Później wracam do domu, gdzie będę szykować się na spotkanie z dziewczynami z mojej klasy. Nie widziałyśmy się ponad miesiąc, cztery tygodnie praktyk + tydzień wolnego. O osiemnastej zaplanowaliśmy kino z D, spotlight, podobno ciekawy film, zobaczymy.. Jutro wybieramy sie do Skövde, do aqua parku, planujemy spędzić tam cały dzień. Jedziemy z samego rana, śniadanie po drodze i powrót wieczorem. W niedziele mamy dość dużo rzeczy do zrobienia, D musi naprawić coś w swojej ciężarówce, ja chcę pomalować kilka rzeczy z mojego pokoju. Z niedzieli na poniedziałek będziemy (podejrzewam) mieszkać u mnie, a w poniedziałek zaczyna rutynę, czyli szkoła. Muszę przyznać, że troszeczkę tęskniłam. Zostały mi trzy miesiące szkoły, więc planuję wykorzystać je w 100 %. 

2016/01/28

ANGINA

Koszmar. Od zeszłego tygodnia choruję. Czwartek i piątek romansowałam z gorączką, było gorąco, bo aż prawie 40 stopni. W weekend stan się poprawił, a od poniedziałku powtórka z tym, że bez gorączki. Staram się być dobrej myśli, mimo tego, że rozpoczęły się moje 4 tygodniowe praktyki, praktyki na których nie miałam okazji jeszcze być, moje ostatnie praktyki od których zależy moja ocena końcowa. Niestety nie mogę nic na to poradzić, gdybym miała wybrać, nigdy nie wybrałabym choroby podczas praktyk od których zależy moja ocena.

Chyba nigdy tak nie bimboliłam jak teraz, poważnie. Wysprzątałam cały pokój, posortowałam ciuchy, kosmetyki, dokumenty dosłownie wszystko. Zaczęłam oglądać ''Keeping up with the Kardashians'' , obejrzałam mnóstwo filmów i właściwie to mogłabym wam polecić dwa z nich. Mianowicie ''room'' - film opowiadający historię kobiety oraz jej 5-letniego syna. Są oni przetrzymywani przez jakiegoś psychola 7 lat w szopie z której nie mogą się wydostać. Dwie godziny dobrej akcji, obejrzyjcie, na pewno nie będziecie żałować. Kolejny mój faworyt to film dokumentalny ''making a murderer'' film opowiada historię mężczyzny o imieniu Steven Avery, facet zostaje skazany do więzienia, jednak po 18 latach okazuję się, że jest niewinny. Dwa lata po wyjściu na wolność zostaję ponownie skazany lecz tym razem za morderstwo, Steven stwierdzi, że jest niewinny i próbuję to udowodnić. Nigdy nie widziałam niczego podobnego, wciąż zbieram szczenę z podłogi. Serial składa się z 10 godzinnych odcinków. Obejrzyjcie koniecznie.




2016/01/14

KILKA FAKTOW O MNIE..



1. MIESZKAM W SZWECJI OD 4,5 ROKU.

2. NIE LUBIĘ IMPREZOWAĆ.
PO CZĘŚCI MOŻE TO MIEĆ ZWIĄZEK Z TYM, ŻE NIE LUBIĘ TŁUMU.

3. UWIELBIAM SUSHI.

4. UWIELBIAM JĘZYK SZWEDZKI.

5. MOIM MARZENIEM JEST ZAŁOŻENIE RODZINY.
MARZĘ TEŻ O OGROMNEJ GARDEROBIE.

6. ŚREDNIO PIJAM OKOŁO 5/6 KUBKÓW HERBATY DZIENNIE. TAK TO NAŁÓG.

7. NIE LUBIĘ ZWIERZĄT.

8. TYLKO CHOMIKI SĄ OKEJ, CZASAMI OGLĄDAM ZDJĘCIA CHOMIKÓW, TAK DLA ODPRĘŻENIA.

9. UWIELBIAM ROBIĆ ZDJĘCIA, WSZYSTKIEMU.

10. LUBIĘ JEŹDZIĆ NA ROLKACH, ALE NIE ROBIŁAM TEGO OD KILKU LAT.

11. UWIELBIAM PLANOWAĆ, TWORZYĆ LISTY.

12. NIE LUBIĘ TATUAŻY

13. UWIELBIAM ŚWIEŻO WYPRANA POŚCIEL

14. LUBIĘ PRZESADZAĆ.

15. PODOBNO KIEDY ŚPIĘ ROZPYCHAM SIĘ NA CAŁE ŁÓŻKO, NIE WIEM JA ŚPIĘ WYGODNIE..

16. UWIELBIAM DOSTAWAĆ KWIATY

17. CIESZĘ SIĘ Z DROBNOSTEK.

18. UWIELBIAM SPRZĄTAĆ, ALE TYLKO WTEDY KIEDY WIDZĘ REZULTAT.

19. BOJĘ SIE CIEMNOŚCI.

20. STRESUJĘ SIĘ RZECZAMI, KTÓRYMI NIE POWINNAM SIĘ STRESOWAĆ.

21. RELAKSUJĘ SIĘ OGLĄDAJĄC YOUTUBE LUB WYKONUJĄC MAKIJAŻ.

22. MYŚLĘ, ŻE WSZYSTKO DZIEJE SIĘ Z JAKIEGOŚ POWODU.

23. PŁACZĘ DOŚĆ CZĘSTO, BARDZO CZĘSTO.

24. JESTEM ZAKOCHANA PO USZY, NIE POTRAFIĘ WYOBRAZIĆ SOBIE ŻYCIA BEZ D.

25. NIGDY NIE SPĘDZIŁAM SAMA NOCY W DOMU.