Showing posts with label SCHOOL. Show all posts
Showing posts with label SCHOOL. Show all posts

2016/06/13

STUDENTEN

Kochani, mam dla was fotorelacje z mojego zakończenia roku. Co prawda wszystko odbyło się 3 czerwca, ale niestety dopiero dzisiaj znalazłam czas aby ogarnąć wszystkie zdjęcia. 6 czerwca pojechaliśmy z D do Polski, a tam nie miałam stałego dostępu do internetu. Koniec tłumaczenia. Niżej załączam zdjęcia, jeśli nie czytaliście mojego wpisu na temat zakończenia roku szkoły średniej w Szwecji to zachęcam, bo różni się to zdecydowanie od zakończenia roku w Polsce.

Obiecuję też napisać coś o naszym wypadzie do Polski.






2016/05/30

PIXY Z BALU




















2016/05/27

BAL/STUDENTEN

''Jestem dorosła i niedługo wkroczę w dorosłe życie, jestem podekscytowana, a drugiej strony zdenerwowana''. Moje myśli o nadchodzącym zakończeniu roku. Dzisiaj chciałabym się troszeczkę rozwinąć na ten temat. 3 czerwca, za tydzień postawie ostatnie kroki w szkole w której spędziłam trzy lata mojego życia. Pamiętam, że zaczynając pierwszą klasę byłam bardzo niepewna, tęskniłam za Polską i czułam się w jakiś sposób samotna. Pierwszy rok był ciężki, praktycznie 90 % spędzone na nauce. Druga klasa to czas zmian, zmian na lepsze. Mam wrażenie, że w drugiej klasie stałam się bardziej dojrzała i zaczęłam dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie widziałam. W drugiej klasie spotkałam także D, który stanowczo zmienił moje życie. Trzecia klasa to czas rozczarowań, czas w którym dużo się dzieje, czas w którym podejmuje wiele decyzji. Muszę też dodać, że to czas mój i D. Wspaniały czas.

Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy może ktoś z was czuję się w podobny sposób. Zakończenie trzeciej klasy, ostatniej klasy jest dla mnie dość dużą sprawą. To moje ostatnie chwile kiedy jeszcze w jakiś przedziwny sposób czuję się dzieckiem. Dorosłym dzieckiem, ale wciąż dzieckiem. Szkoła w pewien sposób jest dla mnie stabilnością, moim obowiązkiem. I nagle, koniec. Już nigdy więcej nie będziemy z dziewczynami narzekać na szkolne jedzenie, nigdy więcej nie będziemy stresować się przed maturą i nigdy więcej nie spotkamy się w takim samym gronie. To smutne, a zarazem nierealne. Okej, mam plany studiować, ale to dopiero gdy będę stu procentowo pewna co ja tak naprawdę chcę w tym moim życiu robić. Tak naprawdę to nie wiem, czy taka chwila kiedykolwiek nadejdzie, być może znajdę wymarzoną pracę bez potrzeby studiowania. I w sumie to by oznaczało, że to moje ostatnie chwile szkoły.


Plany po zakończeniu szkoły są ogromne, ale to nie oznacza, że niemożliwe. Przede wszystkim wyprowadzka i zamieszkanie razem z moją miłością. Znalezienie stałej pracy, takiej pracy do której chodziłabym z uśmiechem na twarzy. Założenie rodziny i to jak najszybciej. Marzenia zaczynają się powoli spełniać, praca jest, co prawda to tylko wakacyjny kontrakt, ale to zawsze jakiś grunt pod nogami. Mam też możliwość kontynuowania, więc jeśli nie znajdę niczego innego to zawsze mam jakiś plan B.

Zapewne zastanawiacie się jak wygląda zakończenie roku trzecich klas w Szwecji? Cóż od razu po rozpoczęciu roku szkolnego trzecie klasy zamawiają swoje czapki, są one robione ręcznie i nie należą do najtańszych, wyrabianie takich czapek zajmuję sporo czasu dlatego też zamawiamy je tak szybko. Koszt takiej czapki to około 500 zł. Na czapce zazwyczaj piszę nasze imię/nazwisko, profil, klasa oraz data zakończenia roku. Kiedy czapki są gotowe, czas zacząć myśleć o balu, który zazwyczaj odbywa się tydzień przed zakończeniem roku. Bal to ogromna uroczystość nie tylko dla uczniów trzecich klas, ale dla bliskich i znajomych. Bal to oczywiście kolejny koszt i w sumie nie taki mały, bo płacimy 300 zł za osobę, w czym oczywiście otrzymujemy 3 daniową kolacje oraz gwarantowaną zabawę. Bal nie wiąże się tylko z kupnem biletu, trzeba też pomyśleć o sukience, butach, torebce, fryzurze, a także o jakimś samochodzie. Tradycją jest, że uczniowie wynajmują oryginalne samochody, które zawsze przyciągają uwagę publiki.


Ja mam swój bal w niedziele, 29 maja. Jestem podekscytowana i jednocześnie bardzo szczęśliwa, że będę mogła pójść tam z moim cudownym chłopakiem. Można powiedzieć, że wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Moja sukienka wisi i czeka na ten specjalny dzień. Bal zaczyna się o 17. A właściwie to już o 16 wsiadamy w nasze samochody i ruszamy w miasto, później wysiadka około 200 metrów przed hotelem. Tam też czeka na nas tłum ludzi, między innymi bliscy/znajomi, którzy przyszli tam kilka godzin wcześniej tylko po to aby zająć sobie dobre miejsce i móc zrobić nam zdjęcie.

Piątek, 3 czerwca to oficjalne zakończenie szkoły trzecich klas w Alingsås. Dzień zaczynamy z tak zwanym ''szampańskim śniadaniem'' z klasą. Później ostatnie zdjęcia klasowe. Lunch w szkole, ostatnie spotkanie z nauczycielami. Po wszystkim udajemy się do parku, gdzie w wyznaczonych miejscach czekają na nas bliscy. To co ułatwia nam wyszukanie naszych bliskich, to tablica ze zdjęciem z dzieciństwa oraz imieniem. Między czasie kiedy my uczniowie czekamy na ciężarówki (zaraz wyjaśnię wam po co nam te ogromne samochody) to nasi bliscy zawieszają nam na szyje przeróżne drobiazgi między innymi misie oraz kwiaty. Tak więc kiedy ciężarówki są już na miejscu, czas na objazd po mieście, bo właściwie takie ich zadanie. Nie będę ukrywać, że studenten jest dniem, który w dużej mierze wiąże się z alkoholem. Od jakiegoś czasu spożywanie alkoholu podczas objazdu miasta jest zabronione, ale oczywiście jest też wielu z podejściem, że reguły są po to aby je łamać.


Po wszystkim czas na impreze w domu. Studenten jest czymś co równa się z komunią w Polsce. Mam na myśli to, że jest to tak ważna uroczystość. Wiele osób zaprasza tak dużą ilość gości, że nie jest w stanie pomieścić wszystkich w domu, sama mam znajomych, którzy będą obchodzić studenten w wynajętym lokalu. Większość mojej rodziny mieszka w Polsce, moi znajomi mają swoje imprezy studenckie, więc my zdecydowaliśmy się zrobić imprezę w domu. Coś o czym zapomniałam wspomnieć, to białe sukienki i czapki. Właśnie te czapki, które zamawiane były na początku roku szkolnego. Resztę zobaczycie później, na pewno będzie dużo zdjęć!

2016/02/13

PRAKTYKI.

Niesamowite uczucie, praktyki zaliczone! Już wam tłumaczę o co chodzi, jak wiecie, bo wspomniałam o tym w wielu postach, chodzę do ostatniej klasy liceum, bądź też technikum, bo ciężko to nazwać. Jest to tak jakby trzy letnie technikum, bo po skończeniu trzeciej klasy mam zawód. Za kilka miesięcy będę nosiła na głowie białą czapkę i razem z moimi znajomymi będziemy świętować zakończenie szkoły. W Szwecji to bardzo duża uroczystość, dziewczyny zazwyczaj mają na sobie białe sukienki, chłopcy białe koszule a razem z klasą jada się wspólne ’’szampańskie śniadanie’’ tuż przed tym zanim wdrapiemy się na specjalnie wynajęte na tą okazję ciężarówki, które za zadanie mają zabrać nas na przejażdżkę po mieście. Tak jak wspomniałam na głowach nosi się białe czapki, czapki na których wygrawerowane jest nasze imię oraz klasa do której chodziliśmy. Zakończenie szkoły to ważny element w życiu każdego ucznia trzeciej klasy, dla wielu to ostatnia taka ceremonia.


Następną ważną uroczystość jest bal, który zazwyczaj odbywa się tydzień przed zakończeniem roku. Przygotowania do balu nabierają tempa, praktycznie wszystkie moje koleżanki zakupiły już sukienkę i zdecydowały z kim wybiorą się na bal. Za dwa tygodnie trzeba wypełnić formularz zgłoszeniowy i wpłacić pieniądze. Ja na bal wybieram się oczywiście z D, choć muszę przyznać, że namówienie go zajęło mi trochę czasu. Wiele osób rezygnuje z balu, ponieważ w dużej mierze wiąże się to z tłumem ludzi. Ludzie którzy zbierają się przy miejscu gdzie odbywa się bal, po to aby móc sfotografować lub po prostu z czystej ciekawości.

Troszeczkę zbiegłam z tematu, zaczęłam mówić o praktykach, a wylądowaliśmy na zakończeniu szkoły i balu, ależ się rozmarzyłam. Wczoraj skończyły się moje 4-tygodniowe praktyki, które w praktyce trwały tylko dwa, z dużego względu na to, że byłam ciężko chora. Praktyki dostałam w klasie specjalnej, wiek od 1-3 gimnazjum. W czwartek miałam moją egzaminację, która polegała na tym, że moja nauczycielka obserwowała mnie przez kilka godzin, a ja w między czasie miałam pokazać moje umiejętności. Dzień zaczęłam małą zabawą z uczniami, wybrałam plastykę uwielbiam malować więc why not. Po wszystkim miałam spotkanie z nauczycielką, która zadała mi masę pytań a następnie wystawiła ocenę. Zaliczyłam rok, mam zawód. Jestem ogromnie szczęśliwa. Co prawda zostało mi jeszcze troszeczkę z części pisemnej, ale za to wezmę się w następnym tygodniu. Wspomniałam, że mam ferie? 

2016/01/08

SOMETHING ABOUT NOTHING


Witam was kochani, mam nadzieję, że u was wszystko wspaniale. Mam nadzieję, że sylwestra spędziliście w dobrym towarzystwie i z uśmiechniętymi buziami. Ja nowy rok rozpoczęłam spokojnie, w tym roku imprezę sylwestrową organizowałam ja razem z moim chłopakiem. Szczerzę mówiąc nie lubię organizować imprez, trzeba poświęcić dużo czasu na przygotowania, ogarnianie i sprzątanie. Muszę wam jednak powiedzieć, że nasza impreza była udana i mimo tego, że poświęciliśmy dość dużo czasu na dekorowanie, przygotowywanie jedzenia, deserów i przekąsek to było warto. Nie wiem czy wiecie, ale z charakteru jestem perfekcjonistką, wszystko musi być ''tip top'', David jest też typem perfekcjonisty, dlatego też dobrze nam się razem współpracuję. Podczas trwania imprezy powoli ogarnialiśmy zbędne butelki, papierki i inne rzeczy, a pół godzinny po wyjściu gości dom wyglądał jak nowy. Także polecam nas na organizowanie imprez, dream team można by powiedzieć.

Dzisiaj powracam do rzeczywistości, zaczyna się szkoła i 3 sprawdziany, jeszcze dokładnie nie wiem z czego, ale pracuję nad tym. Zaraz zabieram się za lekturę na którą mamy czas do poniedziałku. Zostało mi z 200 kartek, ale wierzę w siebie tak więc możecie życzyć mi powodzenia. Za dwa tygodnie zaczynam kolejne 4 tygodniowe praktyki i wiem, że coraz bliżej już do balu i zakończenia roku. Dla nas uczniów 3 klasy będzie to wyjątkowe zakończenie. Dla większości z nas to ostatnia taka ceremonia. Kiedy byłam dzieckiem po głowie chodził mi plan zostania adwokatem, zawsze kłóciłam się o swoje i tak mi zostało do dziś. Później przyszedł pomysł zostania psychologiem, a później Szwecja się stała i nadszedł czas na wybranie odpowiedniego programu do gymnasiet ( szwedzkie liceum/technikum) jako, że byłam kompletnie zdezorientowana i nie wiedziałam co wybrać postawiłam na dzieci, co okazało się być błędnym wyborem. Praca w przedszkolu nie jest dla mnie, dzisiaj to wiem i szczerzę mówiąc cieszę się, że miałam okazję spróbować i przekonać się że kompletnie do tej pracy nie pasuję. Za pół roku kończę szkołę, z moim wykształceniem mogę pracować w przedszkolu bądź też z młodzieżą niepełnosprawną. Druga opcja brzmi lepiej i choć praca podoba mi się jako tako, to nie jest to co bym chciała robić w życiu. Mam dopiero (czy może już) 20 lat, więc całe życie przed sobą, nigdy nie jest za późno na naukę. Tak więc po zakończeniu szkoły planuję pracować, dużo pracować, później wyprowadzić się z domu i powoli myśleć o założeniu rodziny, no ale to dopiero w niedalekiej przyszłości.





2015/10/22

SZKOLNE WYGŁUPY

Czwartek zaczyna się cudownie. O 5.40 zadzwonił budzik D, szybkie śniadanko, 5 minutowy makijaż i do lekcji, a raczej moich trzech wspaniałych sprawdzianów, które czekają mnie za kilka godzin. Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo marzę o dniu jutrzejszym. Od 10 do 14, bimbolenie level max. Szczerzę mówiąc to nie powinnam tutaj być, powinnam uczyć się na angielski i szwedzki, a ten trzeci sprawdzian, to przecież jakaś katastrofa, miejmy nadzieję, że mój mózg będzie dość łaskawy wobec mnie i nie będzie miał problemu z wchłanianiem wiedzy. Tak czy owak, ten jutrzejszy piątek marzy mi się z tego powodu, że zaczynają mi się ferie, tak jesienne ferie, co prawda czekają mnie trzy dni pracy, ale to tylko trzy dni, dam radę. No dobrze, czas na naukę. Trzymajcie się i bawcie dobrze się w szkole/pracy whatever macie zaplanowane na dzień dzisiejszy. 



2014/05/21

SCHOOLtime


Lato, po prostu lato. Super wrócić do szkoły po praktykach nawet jeśli czeka na mnie masa sprawdzianów i zadań. Zostały trzy tygodnie szkoły, więc jakoś to przeżyję. Dzisiaj nie mam już nic więcej do powiedzenia, lecę się opalać! buuuziaki dla waas