2017/01/18

PIERWSZE RUCHY

ojojoj, ale jestem zmęczona. Wczoraj był dzień na którym czekałam od dawna, dzień w którym mogłam poczuć i zobaczyć na własne oczy ruchy naszego dzidziusia. Już właściwie od tygodnia, czułam lekkie ruchy, żadne kopnięcia, nie, nie, lekkie muśnięcia - tak bym to nazwała. Jednak takich widocznych ''silnych'' ruchów nie spodziewałam się przed 20-stym tygodniem. A tutaj taka niespodzianka. Zaczęło się od tego, że leżąc w łóżku, układając się do snu, zaczęłam czuć dość wyraźne kopnięcia, od razu wiedziałam, że zaraz będziemy mogli zobaczyć pierwsze ruchy naszego dziecka. I tak też było. Jeden po drugim, szaleństwo. I tak do dwunastej w nocy, tak więc rozumiecie moje zmęczenie. No cóż, ale było warto. Muszę dodać, że rano zostałam obudzona ruchami dzidzi. Teraz jestem przeszczęśliwa, a za kilka tygodni, będę pewnie narzekać, na obolałe żebra, haha. No cóż.


Kochani, powoli zaczynamy kupować rzeczy dla maleństwa i muszę wam pokazać coś co tutaj w Szwecji nazywa się ''babynest''. Nigdy nie słyszałam o czymś takim w Polsce, więc nawet nie orientuję się czy można coś takiego tam zakupić. W Szwecji roi się od tego, jest to coś bardzo popularnego i wiem, że wiele osób szyje takie ręcznie, bo podobno nie jest to wcale takie skomplikowane. Jeśli chodzi o zastosowanie, to nie wiem czy będziemy używać babynest kiedy dzidzia będzie z nami spała, czy będzie to po prostu wkład do łóżeczka/wózka. Zobaczymy, jednak jest to rzecz, która z pewnością zagości w naszym domu. Słyszeliście o czymś takim? I jeszcze jedno pytanie - Jakie macie zdanie na temat kupna kołyski dla dziecka? Zastanawiamy się nad tym, ale słyszałam, że zazwyczaj wygląda to tak, że kupujemy zdecydowanie za dużo rzeczy dla dzieci. Kołyska to coś, co będziemy mogli używać tylko przez pierwsze miesiące, a nie mam gwarancji, że dzidzia zechce tam w ogóle leżeć. Tak więc nie wiem czy nie będzie to coś zbędnego.




Nad taką kołyską z wyciąganym koszem się zastanawiamy, musicie przyznać, że jest cudowna. 

20 comments:

  1. Jest piekna z mojego doswiadczenie zbedny wydatek bo starcza na krotko dzidzia szybko rosnie natomiast polecam wszelkiego rodzaju lezaczki bardzo pomocne i praktyczne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. leżaczek na pewno kupimy! jednak z kołyską chyba się wstrzymamy..

      Delete
  2. Nie mam dzieci, aczkolwiek mam teraz Mamę w ciąży i zaczynałyśmy się rozglądać za różnymi opcjami, dużo osób kołyski nie polecą, bo dzieci nie chcą w nich spać, polecam obejrzeć na YT Nudziarę ona w którymś filmie o nie polecanych gadżetach dla dzieci opowiada właśnie o tym produkcie, polecam obejrzeć :)

    ReplyDelete
  3. https://youtu.be/lFEr9-pADFc polecam obejrzeć :)

    ReplyDelete
  4. Polecam leżaczek Tiny LOVE 3w1. Od pierwszego dnia życia może służyć jako kołyska i rośnie razem z pociechą 😋 u nas niezastąpiony! I świetny usypiacz, ponieważ ma też delikatne wibracje 😊

    ReplyDelete
    Replies
    1. zaraz sobie sprawdzę co to za gadżet! Dziękuję za rade :)

      Delete
  5. jak długo już razem jesteście?
    Pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
  6. Ty i David oczywiście. ;-)

    ReplyDelete
  7. Z kołyską to różnie bywa, jedno dziecko mogłoby leżeć całe dnie, inne nie. Moja siostra jak była mała to pamiętam, że nie chciała do kołyski ;)
    mój blog, hooneyyy

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak i właśnie tego się obawiam :(

      Delete
  8. Ja przy pierwszym dziecku nie miałam bybynest teraz spodziewam sie drugiego i napewno kupie :)
    Polecam tez postawić na dobry wózek my zmienialiśmy 3 razy bo nie wiedzieliśmy co i jak potem żałowałam ze wydaliśmy masę pieniędzy na nie potrzebne zeczy zamiast kupić bardzo dobry wózek dużym ułatwieniem jest jak mozna wpiąć do niego "babyskyd" gdy naprzyklda dziecko spi :) u nas super sprawdza sie Bugaboo i nie zajmuje duzo miejsca w bagażniku :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli chodzi o wózek, to mamy kilka faworytów, na pewno nie długo pojawi się wpis na blogu! Bugaboo buffalo oglądaliśmy, ale niestety za niski i nie podobała mi się gondola, ale to tylko moje własne odczucia. Słyszałam, że to jeden z najlepszych wózków, więc wierzę, że jesteście zadowoleni. Tak wpięcie babyskydd ma dla mnie bardzo dużo znaczenie, tak więc tym też się kierujemy. Jeśli chodzi o miejsce w bagażniku, to mamy dość duże auto, każdy wózek się zmieści. Ale masz rację, lepiej zainwestować, kupić coś raz i być zadowolonym :)

      Delete
  9. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  10. Pracujesz w czasie ciąży? Jak to wygląda w Szwecji?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie, nie pracuję. Dostałam propozycje pracy dzień po tym jak dowiedzieliśmy się o ciąży i dzięki bogu, że odmówiłam. Byłam dość ciężko chora przez tydzień/dwa, a później trzymały mnie mdłości oraz koszmarne samopoczucie praktycznie do 13 tygodnia. W tym momencie jestem za wysoko w ciąży, żeby ktoś ''normalny'' zaoferował mi pracę. Bo kto zatrudni ciężarną? tak więc, jak na razie mam to szczęście być w domku i wypoczywać. Jeśli chodzi o tych którzy pracują, to na pewno mają lepsze warunki po nadejściu dziecka niż w Polsce. Nie powiem Ci dokładnie ile dni wolnych im się należy, ale jest ich sporo. Musimy z D spojrzeć na to i dowiedzieć się więcej, bo nie mam konkretnych informacji na ten temat :)

      Delete
  11. W Polsce nazywa się to po prostu kokon :) Sama taki posiadam, ale niestety nie jest aż tak piękny jak te, które tu pokazałaś. Zresztą kupowałam spontanicznie na szybko i miałam bardzo ograniczoną możliwość wyboru wzorów, ale sprawdza się!
    I choć nasza córa nie śpi z nami to chwalę sobie kokon głównie z tego względu, że mogę ją śmiało zostawić na kanapie i wiem, ze mi nie spadnie :) Super rzecz, polecam każdej mamie! Aż się dziwie, jak mogłam nie mieć kokona przy pierwszym dziecku, ale cóż - wtedy jeszcze nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego cuda!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moja mama też często wspomina o czasach kiedy to zwijało się ręcznik i próbowało stworzyć samemu taki ''kokon''. Nikt nie myślał, że w przyszłości wymyślą takie cudo! Przed chwilką rozglądałam się za dostępnością takich kokonów w Polsce, ale nie znalazłam nic co dorównywałoby wizualnie tym w Szwecji. Jasne, też mi się wydaję, że to super sprawa i nawet jeżeli dzidzia nie będzie z nami spała, to sprawdzi się to w innych sytuacjach.

      Delete
  12. Cudeńka! Teraz dla dzieci jest naprawdę dużo fajnych rzeczy :)

    ReplyDelete