2016/03/05

5/3 2016 SOBOTA

Już opowiadam co takiego się u mnie dzieję. Tak więc jak wiecie, ostatnio byłam zajęta pisaniem ''pracy maturalnej'', która jest już w 100 % skończona i zaliczona. Nawet nie wyobrażacie sobie jaką ulgę w tym momencie czuję. Trzy lata nauki nie poszły na marne. Powoli zaczynam rozglądać się za pracą, od razu po skończeniu szkoły planuję pracować a następnie rozglądać się za jakimś mieszkaniem. Rodzice doprowadzają mnie do szału! Oczywiście żartuję, z rodzicami jak najbardziej okej, bardzo cieszę się, że ja i D mamy możliwość ''mieszkania ze sobą''. Nasi rodzice nie mają nic przeciwko temu, że kilka dni w tygodniu mieszkamy u D i kilka u mnie. Z jednej strony uważam, że każdy powinien mieć taką szansę, takie niby mieszkanie ze sobą jest próbą przed prawdziwą przeprowadzką. Ile to ja historii słyszałam o parach, które zamieszkały ze sobą i nagle bum, rozstanie. Bo obowiązki, bo odpowiedzialność, bo życie się zaczęło. D pracuję więc można powiedzieć, że jest krok przede mną. Ja jeszcze się uczę, więc nie do końca wiem jak to jest z tym dorosłym życiem. Wiem, że mieszkanie ze sobą uczy odpowiedzialności i dzięki temu, że dostaliśmy szansę spróbowania jak to jest, będzie nam dużo łatwiej kiedy kupimy mieszkanie i zamieszkamy razem tak na ''poważnie''. Mieszkanie razem jest też próbą dla związku, mój związek z D stał się bardzo silny dzięki temu, że spędzamy ze sobą tak dużo czasu, rozwiązujemy razem problemy i próbujemy pomóc sobie nawzajem. Uwielbiamy spędzać ze sobą czas i nie wyobrażamy sobie nie mieć możliwości przebywania ze sobą. W naszym przypadku było to tak, że D pracował bardzo dużo i ciężko było nam znaleźć wolną chwilę na zrobienie czegoś razem, na początku mieszkaliśmy ze sobą tylko w weekendy, później kilka dni w tygodniu, a teraz od ponad pół roku mieszkamy ze sobą siedem dni w tygodniu.


Zazwyczaj nie wypowiadam się publicznie o swoich uczuciach, ale skoro już weszliśmy na ten temat to chciałabym podzielić się z wami moimi przemyśleniami na temat związku. Recepty na udany związek nie ma. Są tylko wskazówki, którymi można się kierować. Choć uważam, że jeśli dwie osoby naprawdę się kochają to żadne punkt 1 zrób tak i punkt 2 nie rób tak, nie będą potrzebne. W związku jestem dopiero rok czasu, czyli żaden specjalista, wręcz przeciwnie niemowlak w pampersie. Rzecz jasna długość związku ma znaczenie, ale nie kluczowe. Często po kilku latach, kiedy czar pryska i rutyna zaczyna otaczać nasze dni, zapominamy o pielęgnowaniu naszego związku i bach. Dlatego ważnym czynnikiem w każdym związku jest spędzanie razem czasu, zrobienie czegoś dla drugiej osoby, rowery, wspólne gotowanie obiadu czy rozmowa. Ważne jest także aby pamiętać o potrzebach drugiej osoby, dążenie do tego, aby ta druga osoba była szczęśliwa, żeby budziła się i zasypiała z uśmiechem na twarzy. Żeby była szczęśliwa i żeby czuła się kochana. Miłość można także okazać poprzez wspieranie się w trudnych sytuacjach. Zmartwienie Twojej drugiej połówki powinno być też Twoim zmartwieniem, weź sprawy w swoje ręce i staraj się być najlepszym przyjacielem jakim tylko możesz być. Nie można też zapomnieć o zaskakiwaniu się nawzajem, nie musi być to nic wielkiego, mały bukiecik kwiatów czy ulubiona kolacja. Jeśli chodzi o kwiaty to każda okazja jest dobra. To drobny gest a sprawia, że kobieta czuję się wyjątkowa. Kwiaty są cudownym sposobem na okazanie miłości, bo czasami wyrażają one więcej niż słowa.


8 comments:

  1. Myślę, że rozmowa i zaufanie, to też w jakimś stopniu recepta :)

    ReplyDelete
  2. Widziałaś Hęglewiczowej bloga? Teraz nawet wygląd ma jak twój haha

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak widziałam i szczerze mówiąc to nie powinnam się wypowiadać na ten temat. Ada robi co chcę, podobieństwo uderza w oczy, ale żyjemy w czasach gdzie czasami zbyt bardzo inspirujemy się ludźmi, przez co wychodzi za mało ja, za dużo ty. Ja się cieszę kiedy widzę, że ludzi inspirują się mną, przynajmniej wiem, że podoba im się to co robię, czyż nie mam racji?

      Delete
  3. Praca w Gbg wchodzi w grę? U mnie w pracy szukają dziewczyny :)

    ReplyDelete
  4. Mogłabym użyć zdjęcia z twojego bloga w nagłówku? Oczywiście napisałabym, że jest twoje :)

    ReplyDelete
  5. Ważne jest wspólne spędzanie czasu i racja - nie ma recepty ;)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    ReplyDelete